04.05.2017

Po okresie świątecznym zderzyliśmy się z niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, zwłaszcza przymrozkami, a nawet opadami śniegu i wydawałoby się, że ze względu na niskie temperatury uprawy powinny być w miarę wolne od chorób grzybowych, jednakże okazuję się, iż mamy pełen bukiet patogenów fungicydowych w uprawach zbóż i rzepaku. 

Z początkiem maja  przyszło wreszcie ocieplenie i musimy liczyć się z wyraźnym ujawnieniem się chorób grzybowych, jak również intensywnymi nalotami szkodników. W wielu uprawach zbóż z przyczyn pogodowych, nie dokonano jeszcze właściwych zabiegów herbicydowych, nie wspominając o korektach ochrony jesiennej. Tam gdzie takowe zrobiono można zaobserwować słabsze działanie herbicydów , a nawet uszkodzenia poszczególnych upraw , w takim wypadku dobrze jest podać ASAHI 0,6 l/ha celem zminimalizowania stresu roślin, ewentualnie uzupełnić braki makro i mikro składników, celem przywrócenia wigoru roślinie. Jeżeli próg szkodliwości chwastów jest przekroczony, to pomimo wyższych faz rozwojowych roślin uprawnych musimy wybrać mniejsze zło i dokonać zabiegów likwidacji konkurentów w łanie, jednakże należy zwrócić uwagę na dobór preparatów wykazujących jak najmniejsze działanie fitotoksyczne  w roślinie uprawnej.

Podobnie ma się rzecz z zastosowaniem regulatorów z grupy CCC, gdzie w wielu przypadkach mamy już drugie kolanko i należy rozważyć ewentualną regulację łanu z zastosowaniem etefonu lub trineksapaku etylu.

Jeżeli temperatury  ustabilizują się na odpowiednim poziomie ujawnią się w pełnej krasie mączniaki, choroby łamliwości podstawy źdźbła, septoriozy, rynchosporiozy, fuzarioz itp., którymi są już zainfekowane rośliny. Podobnie się ma również stan rzepaków ozimych narażonych np.;  na suchą zgniliznę kapustnych, szarą pleśń, zgniliznę twardzikową. Pomimo tego że większość rolników zakupiła wcześniej preparaty do ochrony fungicydowej na T1, będzie zmuszona wykonać je z opóźnieniem, a w niektórych przypadkach przesuną się one pomiędzy T1 a T2.

Należy również przygotować się na intensyfikację nalotu szkodników i dokonać zabiegów ze szczególną uwagą, biorąc pod wzgląd fazy rozwojowe - zwłaszcza rzepaku- dobierając preparaty o odpowiedniej prewencji dla pszczół.

 

Przygotował

Eugeniusz Wojnicz

Menadżer Produktu Środki Ochrony Roślin

 

Na tej stronie używamy ciasteczek, o których możesz poczytać tutaj. Prosimy o ich akceptację